sobota, 21 lutego 2015

Rozdział 1

Nowa szkoła . Wiecie jak to jest co kilkanaście miesięcy się przeprowadzać ??? Stoję przed szkołą . Dobra , żyć nie umierać . Zaczęłam iść . Czułam dużo spojrzeń . Po chwili byłam w środku budynku. Podeszłam do jakiejś blondynki .
-Hej , przepraszam , wiesz gdzie jest sekretariat ?? - pytam .
-Tak , jasne - wstaje .
-Miło mi , jestem  Luna = podaje rękę .
-Paris - ściskam ją .
Zaczęła mnie prowadzić do jakiegoś pomieszczenia .
-Witaj Luno , o widzę , że kogoś przyprowadziłaś - powiedziała sekretarka .
-Dzień Dobry , to jest Paris , nowa uczennica .
-Miło mi cię poznać , Paris .
-Do której klasy zostałaś dołączona ???
-Do ... 2C .
-Jesteś ze mną w klasie - przytuliła mnie .
Sekretarka podała mi plan lekcji i kluczyk od szafki .
-Do widzenia - powiedziałyśmy razem .
-Do widzenia .
5 minut później usłyszałyśmy dzwonek na lekcje .
-Co teraz ?? - zapytała .
-WF
-Jezu , ta baba jest okropna - mówi .
Przebrałyśmy się i wyszłyśmy na salę gimnastyczną .
-Jeszcze ich tu brakowało - mruknęła pod nosem .
-Kogo ?? - spytałam , patrząc na nią .
-Badboy'ów .
Wtedy przechodzą obok nas i klepią nas po dupach .
-Może ciebie klepnąć w ten głupi łeb ?? - pytam odwracając się do nich .
-Nie zadzieraj z nimi - słyszę głos Luny .
-No właśnie , posłuchaj koleżanki - mówi loczek .
-nie będę się zniżać do waszego poziomu - odrzekłam , biorąc za rękę Lunę i idąc w stronę nauczycielki .
-Pani Roof , to jest Paris , nowa uczennica - przedstawia mnie .
-Dobra , a teraz pokaż co potrafisz - mówi szybko .
-Emm , no dobra .
Staję na macie .

Słyszę :
-Króliczek !!
Podchodzę do pani Roof z małą niepewnością. Może mają lepsze osoby ode mnie .
-Ooo , emmm , to było idealne panno Paris , a teraz coś na drążkach .

Usłyszałam oklaski . Patrzę , a cała klasa mi gratuluje , gwiżdżąc i klaszcząc .
-A kozioł ?? - pyta jak chce odejść .
-Oczywiście .
Rozpędziłam się . Skok , ręce , mocne odbicie , przewrót w powietrzu i pozycja kończąca .
-Panno Paris , musi pani wziąć udział w zawodach .
-Okey .
Idę niepewnie w stronę grupy osób . Biorę Lunę za rękę i mamy zamiar wyjść , gdyby nie BB . Paris nie odzywaj się .
-Mamy króliczka w klasie ?? - pyta blondyn .
-Zabrało ci mowę ?? - zapytał ciemny brunet z niebieskimi oczami .
Nagle słyszę krzyk :
-Chłopacy !! Kurwa mać !!
Wtedy widzę chyba ich kapitana .
-Jakie laski , znaczy no Luna , ty to się nie liczysz , a ta twoja koleżanka , jak ma na imię ?? - pyta .
Jestem nieśmiała , ale jak ktoś mnie wkurzy , to nie da mnie się powstrzymać .
-Malik , może dasz nam święty spokój - mówi , wywracając oczami Luna .
Nagle mój telefon zaczyna wibrować . Wyjmuję go z kieszonki . Lekko odpycham blondyna i mówię:
-Później do ciebie dołączę , Luna .
Patrzę na wyświetlacz . Mój ojciec . Skąd on zna mój numer ?!?!? Treść :
Kochanie , wiem gdzie jesteście , jak nie odrobisz moich długów , możesz się pożegnać z mamusią .

Szybko biegnę do Luny , która cały czas gada do nich . Podchodzę do niej i mocno ją przytulam .
-Ej , co jest ?? - pyta .
-Możemy stąd iść ??? - szepczę .
-A co twojej koleżaneczce się stało ?? - pyta ,,Malik'' .
-Paris , ja zaraz wracam , zostań tu .
-Yhm - kiwam głową .
-A was błagam , żebyście się nią chwilę , zajęli - powiedziała .
-Ja się nią chętnie zajmę - mówi mulat .
-Zayn - piorunuje go wzrokiem .
-Okey .
Gdy Luna poszła chłopacy stali i gadali . Ja siedziałam pod ścianą . Nagle mój telefon zawibrował :
Kochanie , nie płacz , ale pamiętaj , masz je spłacić , lub .....


Szybko wstałam i zaczęłam się rozglądać . Chciałam iść , ale ktoś złapał mnie za nadgarstek . Super , tam gdzie mam blizny .
-Co jest ?? - zapytał Zayn , patrząc na mnie .
Zaczęłam płakać . Poczułam jak przyciąga mnie do siebie i przytula .
-On tu jest - mówię .
-kto ?? - pytają razem .
-Mój ojciec .
-Każdy ma z nas ojca , i co w tym złego ??
-Bo wasz , z was nie robił dziwki - odepchnęłam go od siebie i zaczęłam iść .
-Paris !! - słyszę krzyk .
-Paris !! - słyszę Zayn , trochę bliżej .
Gdy byłam na rogu , odwróciłam się . Zobaczyłam Zayn'a , całującego się z jakąś blondynką .
Znalezione obrazy dla zapytania perrie i zayn malik caluja sie
Znalezione obrazy dla zapytania perrie edwards
Zaczął coś mówić . Zobaczyłam jak idą .
Znalezione obrazy dla zapytania one direction 2014
A one obok nich :

Mój telefon zaczął wibrować :
Nikt cię , córeczko nie uratuje nawet ta piątka chłopaków , kocham cię , tato . Pamiętaj : DŁUGI .
Poczułam rękę na ramieniu . Lekko przekręciłam głowę . Zobaczyłam te dziewczyny .
-Hej , wszystko okey ?? - zapytała czarnowłosa , lokowata dziewczyna .
-Tak .... Nie .... Noo .... Sama nie wiem - złapałam się za głowę .
-Wszystko okey , postaramy ci się pomóc - odparła blondynka z prostymi włosami .
-Myślicie , że mi potrzebna pomoc ?? - wstałam .
-Kochana , naprawdę chcemy ci pomóc to przetrwać - mówi druga blondynka .
Następny SMS .
Ładne koleżanki , mogę pożyczyć jedną z nich ??

Kurwa mać . Odwróciłam się i cisnęłam telefonem o ścianę , a ten się rozwalił .
-Kurwa - mruknęłam .
-Może chodźmy na stołówkę - powiedziała rudo-brązowa dziewczyna .
-Okey - mówię .
-A może powiecie , jak się nazywacie - powiedziałam , kierując to do dziewiątki .
Usiedliśmy przy stole . Wszyscy na mnie się patrzyli .
-Od lewej , Louis , Zayn , Liam , Harry , Niall , Jade , Leigh Anne i Ja , Perrie .
-Powiedzcie , dlaczego jesteście tacy mili ?? - pytam .
Wszyscy patrzą na Zayn'a .
-A dlaczego na mnie wypadło ?? - zapytał zdezorientowany .
Nagle zobaczyłam Lunę .
-Ja idę - łapię szybko moją torbę i odchodzę od stołu . Dostaję SMS :
Nie oddalaj się od nich córeczko .


Matko Święta , niech on da mi wreszcie święty spokój !!! Podeszłam do Luny i przytuliłam .
-Uważaj na nich . Dziewczyny fajne , ale oni , yym , nie - powiedziała .
-Co teraz ?? - zapytała .
-Wolną lekcje - odparłam .
-To idziemy sobie pochodzić po szkole - odrzekła .
-Chodźmy na dwór - odparłam .
Gdy byłyśmy na dworze , z torby wyjęłam papierosa . Palę , tylko kilka razy w tygodniu . Zaczęłyśmy iść w stronę tyłów szkoły . Nagle zobaczyłam chłopaków . W tym momencie siadłam na ziemi .
-Dokończę palić , i idziemy - mówię , gdy widzę , że dziewczyna czuje niesmak do tamtych .
-Okey , ale szybko .
-To ty idź , a ja dojdę do ciebie .
-Dobra , ale szybko wracaj , Paris .
Gdy po 5 minutach miałam zamiar już iść , poczułam , że jestem podnoszona przez silne ręce .
-Gdzie się wybierasz ?? - patrzę i widzę jakby naćpanego lub pijanego Zayn'a i resztę .
-Puść mnie - wyrywam się .
-Może się zabawimy , mała - ignoracja , najlepsza rzecz .
-Bella , bella , bella , jesteś taka piękna - szepcze do mojego ucha .
-Puszczaj mnie - wyrywam się jeszcze mocniej .
-Chłopacy , pomóżcie mi - powiedział Zayn .
-Zayn , błagam cię - zaczynam płakać .
-Kochanie , uśmiechnij się - powiedział , całując mnie w policzek .
Chłopacy wzięli mnie za ręce i wyprowadzili za posiadłość szkoły . Poszli ze mną do jakiejś uliczki .
-Puszczaj mnie - zaczynam na nowo płakać .
-Cicho , Paris - mówi , patrząc mi w oczy .
-Nie chcę znać gwałciciela - zaczynam go kopać .
-Słuchaj , tam był jakiś starszy facet , który patrzył na ciebie , więc musiałem ci to powiedzieć , ale , żeby nic nie podejrzewał .
-Mój ojciec tu jest - od razu się cofnęłam i zlękłam .
-Ja się go boję - zaczynam płakać .
-Ej , króliczku , będzie okey .
-Co teraz mam zrobić ?? - pytam .
-Jedziesz do nas , a my coś z tym zrobimy - odparł Louis .
-To jest najlepsze wyjście - dodaje Zayn , a inni przytakują .
-Ja nigdzie nie jadę - zakładam ręce na piersi i tupnęłam nogą , jak mała dziewczynka .
-Kochanie , chcesz z dobrocią ?? - pyta Zayn , podchodząc do mnie .
-Ta , bo ci uwierzę , że mnie tkniesz - pokazuję mu język .
Ten z prędkością światła staje przede mną i przerzuca przez ramię .
-Zayn !! - uderzyłam go w plecy z impretem , i od razu pożałowałam , bo ręka zaczęła mnie boleć i chyba ją złamałam .
-Z czego ty jesteś ?? - pytam .
-Z kości , skóry , krwi - zaczął wymieniać .
-Przestań  - syczę .
Poczułam , jak klepie mnie w dupę .
-Już cię nienawidzę - kopnęłam go z mocnym impetem w brzuch .
-Auć - powiedział .
-Pff , bo ci uwierzę - kopię go jeszcze raz .
-Przestań - mówi .
Kilka razy go kopię na przemian nogami .
-Kurwa przestań -warczy , zrzucając mnie z siebie .
Upadłam na chodnik . Moje oczy wypełniły łzy bólu fizycznego , jak i psychicznego . Wstałam i zaczęłam biec , uciekać przed życiem . Gdy się odwróciłam , wpadłam na kogoś .
-Przepra... - nie dokończyłam , bo zobaczyłam mojego ojca we własnej osobie .
-Miło cię widzieć córeczko .
Szybko wstaję i zaczynam biec w stronę przeciwną (powrotną) . Zaczynam jeszcze bardziej płakać . Widzę chłopaków odwróconych do mnie tyłem , idąc . Muszę przebiec przez nich . Gdy wymijam ich . Oni patrzą na siebie zdezorientowani .
-Paris !! - słyszę krzyk Zayn .
Później widzę tylko ciemność .

piątek, 20 lutego 2015

Bohaterowie

Znalezione obrazy dla zapytania zoella 2015
Paris Blue 
16-latka , wysportowana , zabawna , często się przeprowadza .



Luna Vega 
Znalezione obrazy dla zapytania blondynka 16 latka
Uczennica szkoły im. Brown'a . 
,,Przyszła'' znajoma Paris .



Zayn Malik 
Badboy szkolny . Chłopak z elity .
Badboy = dziewczyna na jedną noc . 
Kapitan drużyny futbollu (nie umiem pisać) .


Liam Payne 
Znalezione obrazy dla zapytania liam payne tumblr 2014
 Chłopak z elity .
Przyjaciel Zayn'a .
Jest bardziej czuły niż reszta chłopaków , ale też nie ma za dużo serca .
Gracz futbollu . 



Louis Tomlinson
Znalezione obrazy dla zapytania Louis tomlinson tumblr
Chłopak z elity . 
Przyjaciel chłopaków . 
Komik , dowcipniś , ale bez uczuć do lasek .
Może się zmieni jak , może i reszta . 
Gracz futbollu . 



Harry Styles
Znalezione obrazy dla zapytania harry styles 2014 tumblr
Chłopak z elity . 
Największy dupek , drugi po Zayn'ie . 
Taki jak on . Laski - jedna noc . 
Gracz futbollu . 



Niall Horan 
Znalezione obrazy dla zapytania niall horan tumblr
Najczulszy z nich wszystkich . 
Chłopak z elity . 
Jest jeszcze prawiczkiem , nie to co reszta . 
Gracz futbollu . 



-------------------------------------
A więc nie piszę innych postaci , bo nie ma sensu .