środa, 1 kwietnia 2015

Rozdział 3

Wstałam i ubrałam się w to :

Zamiast iść na pierwszą lekcję , zaszłam do salonu tatuaży .
-Dzień Dobry .
-Dzień Dobry .
-Jaki chciałabyś tatuaż ??
Podał mi album ze wzorami . Po kilku minutach wybrałam taki :
róża wiatru tatuaż'
-Jasne , połóż się i zaraz zaczynamy .
*****
Po godzinie , miałam zrobiony tatuaż .
-Nie trzeba żadnych maści .
Nałożyłam torbę na ramię i poszłam w stronę szkoły .
Właśnie teraz wyglądam tak :

Znalezione obrazy dla zapytania lady gaga 2011 poker face
Znalezione obrazy dla zapytania lady gaga 2011 poker face
Znalezione obrazy dla zapytania lady gaga 2011 poker face
Weszłam na posiadłość szkoły . Zobaczyłam wzrok większości chłopaków z trzecich klas . Dupki , ale podoba mi się to . Weszłam do szkoły i napotkałam wzrok plastików . Podeszły do mnie .
-Kogo my tu mamy ?? Nowa ?? - zapytała ich przywódczynia .
-Nie . Chyba masz słabą pamięć , lub przez te soczewki nic nie widzisz - warknęłam .
-Ja nie noszę soczewek , dziwko .
-Ja tu widzę tylko jedną dziwkę i jej przydupasy - zachichotałam .
-Zaraz dostaniesz .
-Uważaj , bo tipsy złamiesz - powiedziałam i wyminęłam ją .
Zaczęłam iść do klasy od chemii . Na szczęście , nikt chyba nie wie kim jestem . Na szczęście i nieszczęście . Poczułam klepnięcie w pośladek . Gdy się odwróciłam , zobaczyłam Louis'a .
-Hej , mała . Potowarzyszysz mi ??
-Jasne , kotku .
Zaczęłam z nim iść . Wyprowadził mnie na tyły szkoły . Tam to jest wiele osób . Prawie wszyscy faceci ze szkoły . Drugie klasy i trzecie . Tutaj plastiki nie chcą wchodzić . Nie wiem czemu , ale nie chcą . Zaczął prowadzić do jakiegoś miejsca . Wszyscy patrzyli na mnie . Uśmiechałam się pod nosem . Poczułam , że znów ktoś mnie klepie .
-Przyjebać ci , kurwo ?? - zapytałam , patrząc na jednego z footballistów .
-Zadziorna , mała , Louis , mogę pożyczyć ?? - zapytał .
-Spierdalaj - warknęłam .
Więcej się nie odzywał , tylko odszedł . Po chwili byliśmy pod jakimś wielkim drzewem . Pod nim siedziała jedenastka chłopaków .
-Hej , stary . A kto to ?? - zapytał Liam .
-Nie wiem , ale sexy - zaśmiałam się .
-A tak w ogóle , jak się nazywasz ?? - dodał Loui .
-Emm , muszę już iść - odwróciłam się i jak najszybciej odeszłam .
Gdy byłam kilka kroków od nich  , jakiś chłopak złapał mnie w talii .
-Hej , mała , chcesz się zabawić ??
-Jasne - pocałowałam go w usta .
Zaczął prowadzić w jakiś zaułek , poza szkołą .
-Więc co chcesz ??
-Wiesz , nie jesteś wystarczający , więc pa - odparłam i zaczęłam iść do szkoły .
Po chwili , usłyszałam dzwonek na lekcje . Niech do diabła idzie ten dzwonek . Nadaje się na jego przyjaciela . Nie chce mi się iść . Weszłam przez płot i usiadłam pod jakimś drzewem .
-Hej , kotku - usłyszałam za sobą .
Gdy się odwróciłam , zobaczyłam swojego ojca .
-Chyba pan mnie z kimś pomylił - odparłam , wstając .
-Nie , z nikim cię nie pomyliłem , skarbie .- odparł , podchodząc do mnie .
Poczułam mocną woń alkoholu . Złapał mnie za nadgarstki . Zaczęłam się wyrywać . Gdy mi się udało , zaczęłam biec do byle jakiej sali . Wbiegłam do jednej .
-Dzień Dobry i mam do pani jedną małą sprawę - odparłam , podchodząc do nauczycielskiego biurka.
Cała klasa na nas patrzyła .
-Czy coś się stało ?? Jakaś mała sprawa ?? - zapytała .
-Można powiedzieć , że ta sprawa to mężczyzna , pijany , zaczął mnie macać , jest chyba w budynku - wymamrotałam , przeczesując włosy .
-Chodź , wyjdźmy na korytarz - odparła .
GDy wyszłyśmy na korytarz , zaczęłam jej opowiadać , ona mnie słuchała . Nie minęło kilka minut , a usłyszałyśmy krzyk :
-Mała zdziro , wracaj !!
-Wejdź do klasy - odparła nauczycielka .
Otworzyłam drzwi i usiadłam pod ścianą . Zaczęłam bawić się swoimi palcami . Poczułam rękę na ramieniu . Gdy lekko odwróciłam głowę , zobaczyłam Louis'a .
-Co tam się stało ?
-Nic .
-Lepiej jak się wygadasz .
-Dobra , jestem Paris . Pasi ?? Mój ojciec po mnie przyszedł . Jest pijany , okey ?? - schowałam twarz w dłoniach .
-Paris ?? - usłyszałam drugi głos .
Gdy spojrzałam ku górze , zobaczyłam zdziwionego Niall'a .
-Hej , blondasku .
Usłyszałam pisk nauczycielki . Od razu wstałam . Wszyscy zaczęli gadać , szepczeć .
-Zostań tu - nakazał Zayn .
-TO jest mój ojciec .
Wyszłam z klasy i szybko zaczęłam iść w stronę pisków i błagań . Zobaczyłam jak mój OJCIEC bije nauczycielkę .
-Zostaw ją , kurwo - warknęłam , podchodząc do niego .
Odszedł od niej i popatrzył na mnie .
-Moja mała dziwka , musi spłacić moje długi .
-Zostaw wszystkich w spokoju , albo nie dożyjesz jutra .
-Doprawdy ?? A co mi zrobisz ?? - zapytał kpiąco .
-No nie wiem . Może trzeba będzie ci urwać łeb , lub poćwiartować - warknęłam .
-Ty nic mi nie zrobisz , ja tobie tak , dziewko .
Podeszłam do niego i dałam plaskacza w policzek .
-Nie jesteś moim ojcem , tylko szmatą - powiedziałam , za co dostałam siarczysty w policzek .
-Jedyną szmatą i dziwko jesteś ty - warknął i uderzył mnie z pięści w brzuch .
Skuliłam się .
-Mogliśmy po dobroci - powiedziałam i wyjęłam pistolet w paska .
-Jeden strzał , a będziesz martwy , pizdo - warknęłam .
-Pod jednym warunkiem zostawię wszystkich w spokoju , nawet Margaret .
Miałam łzy w oczach .
-Pójdziesz ze mną i spłacisz swój dług - dodał .
Puściłam pistolet na ziemię i podeszłam bliżej ojca .
-Luna , nie rób tego - usłyszałam głos Zayn'a .
-Przepraszam .
Szybkim ruchem wyjęłam pistolet z paska i strzeliłam w brzuch mojego ojca upuściłam pistolet i zadzwoniłam na policję i pogotowie (112) . Przyjechali po kilku minutach . Wybiegłam na tyły szkoły i usiadłam pod drzewem . Nie mam wyrzutów sumienia . Po chwili zobaczyłam uczniów przychodzących na tyły . Do mnie podszedł Chris .
-Słyszałem , że zabiłaś swojego ojca - odparł .
Przyczepiłam jego szyję do drzewa .
-Zamknij mordę , albo ci pomogę - puściłam go .
Zobaczyłam Zayn'a i dwunastkę chłopaków . Podeszli do mnie .
-Co ty ze sobą zrobiłaś ?? - zapytał Zayn .
Zakryłam twarz , bo miałam siniaka .
-Chłopaki , podnieście ją - warknął .
Zostałam postawiona do pionu . Zabrał ręce i podniósł moją głowę .
-Nie patrz na mnie - powiedziałam i spuściłam głowę .
-Chłopaki , możecie iść - odparł .
-Mogą zostać , bo ja wracam do domu - powiedziałam , przekładając włosy na jedno ramię .
Wyminęłam go i zaczęłam iść . Szarpnął mnie za kurtkę . Zdjęłam ją . O kurde , mój tatuaż .
-TY masz tatuaż ?? - zapytał , pochodząc do mnie .
-Tak - mruknęłam , patrząc na niego .
-Zrobisz coś dla mnie ??
-Nie wiem .
-Tak , czy nie ??
-Ymm , tak .
Przysunął się do mnie i lekko pocałował . Odwzajemniłam , a tym samym pogłębił . Przyciągnął mnie do siebie , łapiąc przy tym za biodra . Owinęłam ręce wokół jego szyi . Po chwili oderwaliśmy się od siebie .
-Nienawidzę cię - i znów wpijam się w jego usta .

sobota, 28 marca 2015

Rozdział 2

Gdy się budzę , boli mnie strasznie głowa . Wstaję i wychodzę z pokoju . Rozglądam się .... Jestem najwyraźniej w domu chłopaków . Zeszłam na dół . Nikogo nie było w salonie . Potykam się i upadam na kanapę .
-Śpiąca ?? - usłyszałam głos za sobą .
-Yhm .
Wstaję i kieruję się do kuchni .
-Wytłumacz mi to - odparł Zayn .
Położył mój telefon na blacie z wiadomościami od ojca .

-Nic - chcę zabrać telefon , ale zabiera go .
-Powiedz co to jest !! - krzyczy na mnie .
-Mój ojciec grozi mi , gwałci , zastrasza , tak ?!?! - krzyknęłam i wyrwałam mu telefon , zakładając buty .
-Paris , wracaj , nie możesz wyjść .
-Nienawidzę was - warknęłam i wyszłam .
Zadzwoniłam po taksówkę i pojechałam do domu .
******
Gdy rano wstałam , ubrałam się w to :
Znalezione obrazy dla zapytania polyvore outfits
Wyszłam z domu i zaczęłam iść w stronę szkoły . Nagle dostałam SMS'a .

Szybko odpisuję :

 Później nic nie napisał . Gdy byłam przed szkołą , zobaczyłam rozpromienionego Louis'a .
-Hej , króliczku , jak tam ??
-Nie odzywaj się do mnie Tomlinson - warknęłam .
-A co się tobie stało ?? - zapytał .
-Weźcie się wszyscy ode mnie odczepcie - powiedziałam i zszybszyłam kroku . Po chwili byłam przy sali od chemii . Dostałam SMS'a . Zaczęłam z nim pisać .

Nie dokończyłam ostatniego SMS , bo ktoś zabrał mi telefon z rąk . Gdy się odwróciłam , zobaczyłam ... uff , Chris'a . Ale go też nie lubię .
-Piszesz z Zayn'em ?? A tak btw , kto to twój ojciec ??
-Zostaw mnie - wyrwałam mu telefon i zaczęłam odchodzić .
-Paris ?? - usłyszałam głos .
Gdy się odwróciłam , zobaczyłam Zayn'a . Zaczęłam iść szybko . Weszłam do damskiego . Wszedł za mną . WTF ?!?!
-Czego chcesz ?!?
-Paris , martwię się , nie odzywasz się , a widziałem twojego ojca w szkole .
-Ooo , badboy się rozczula , czy lituje ?? Wychodzę stąd . Nie mam zamiaru z tobą gadać .
Wyminęłam go . Weszłam do sali . Usiadłam na swoim miejscu .
******
Szłam po szkolnym korytarzu . Nagle zobaczyłam moje OJCA z dyrektorem . Chciałam przemknąć niepostrzeżenie , ale nie udało mi się .
-Paris , chodź tutaj .
-Emm , tak ??
-Twój ojciec zabiera cię do domu .
-S-słucham ?? - zająkałam się .
-Jedziesz ze mną do domu , skarbie - odparł z uśmiechem OJCIEC .
-Ale dziś mam ważne kartkówki i sprawdziany i projekt , panie dyrektorze - jęknęłam .
-Paris , nie każ mi mówić po raz drugi .
-Chwilka , dobrze ??
-Oczywiście .
Szybko zaczęłam pisać do Zayn'a :

-Już możemy iść - odparłam .
Zaczęłam iść z TATUSIEM . Collins zniknął .
-Nigdzie z tobą nie idę - warknęłam .
-Kochanie , musisz - warknął , też .
-Nie muszę - powiedziałam .
Złapał mnie za nadgarstek i pociągnął w stronę wyjścia .
-Puszczaj mnie , Zayn !! - krzyczę .
-Zamknij się su..- nie dokończył , bo został odciągnięty ode mnie .
-Nie będziesz jej rozkazywał , to dorosła dziewczynka , więc robi co chce - powiedział Zayn , trzymając moje OJCA za szyję .
Ojciec się nie odezwał .
-Wypierdalaj - warknął i wyprowadził mojego OJCA z posesji szkoły .
Po chwili wrócił . Ja siedziałam skulona w kącie , Zaczęłam szlochać . Podszedł do mnie i kucnął obok .
-Nie płacz , już nic tobie nie zrobi - gładzi moje kolano .
-Ale zabije moją matkę - zaczynam jeszcze bardziej płakać .
-Nic jej się nie stanie .
-Właśnie , że tak .
Wstałam w wyszłam ze szkoły .
PRZEMIANĘ Z GRZECZNEJ NA NIEGRZECZNĄ I NIEBEZPIECZNĄ DZIEWCZYNKĄ .
*************

sobota, 21 lutego 2015

Rozdział 1

Nowa szkoła . Wiecie jak to jest co kilkanaście miesięcy się przeprowadzać ??? Stoję przed szkołą . Dobra , żyć nie umierać . Zaczęłam iść . Czułam dużo spojrzeń . Po chwili byłam w środku budynku. Podeszłam do jakiejś blondynki .
-Hej , przepraszam , wiesz gdzie jest sekretariat ?? - pytam .
-Tak , jasne - wstaje .
-Miło mi , jestem  Luna = podaje rękę .
-Paris - ściskam ją .
Zaczęła mnie prowadzić do jakiegoś pomieszczenia .
-Witaj Luno , o widzę , że kogoś przyprowadziłaś - powiedziała sekretarka .
-Dzień Dobry , to jest Paris , nowa uczennica .
-Miło mi cię poznać , Paris .
-Do której klasy zostałaś dołączona ???
-Do ... 2C .
-Jesteś ze mną w klasie - przytuliła mnie .
Sekretarka podała mi plan lekcji i kluczyk od szafki .
-Do widzenia - powiedziałyśmy razem .
-Do widzenia .
5 minut później usłyszałyśmy dzwonek na lekcje .
-Co teraz ?? - zapytała .
-WF
-Jezu , ta baba jest okropna - mówi .
Przebrałyśmy się i wyszłyśmy na salę gimnastyczną .
-Jeszcze ich tu brakowało - mruknęła pod nosem .
-Kogo ?? - spytałam , patrząc na nią .
-Badboy'ów .
Wtedy przechodzą obok nas i klepią nas po dupach .
-Może ciebie klepnąć w ten głupi łeb ?? - pytam odwracając się do nich .
-Nie zadzieraj z nimi - słyszę głos Luny .
-No właśnie , posłuchaj koleżanki - mówi loczek .
-nie będę się zniżać do waszego poziomu - odrzekłam , biorąc za rękę Lunę i idąc w stronę nauczycielki .
-Pani Roof , to jest Paris , nowa uczennica - przedstawia mnie .
-Dobra , a teraz pokaż co potrafisz - mówi szybko .
-Emm , no dobra .
Staję na macie .

Słyszę :
-Króliczek !!
Podchodzę do pani Roof z małą niepewnością. Może mają lepsze osoby ode mnie .
-Ooo , emmm , to było idealne panno Paris , a teraz coś na drążkach .

Usłyszałam oklaski . Patrzę , a cała klasa mi gratuluje , gwiżdżąc i klaszcząc .
-A kozioł ?? - pyta jak chce odejść .
-Oczywiście .
Rozpędziłam się . Skok , ręce , mocne odbicie , przewrót w powietrzu i pozycja kończąca .
-Panno Paris , musi pani wziąć udział w zawodach .
-Okey .
Idę niepewnie w stronę grupy osób . Biorę Lunę za rękę i mamy zamiar wyjść , gdyby nie BB . Paris nie odzywaj się .
-Mamy króliczka w klasie ?? - pyta blondyn .
-Zabrało ci mowę ?? - zapytał ciemny brunet z niebieskimi oczami .
Nagle słyszę krzyk :
-Chłopacy !! Kurwa mać !!
Wtedy widzę chyba ich kapitana .
-Jakie laski , znaczy no Luna , ty to się nie liczysz , a ta twoja koleżanka , jak ma na imię ?? - pyta .
Jestem nieśmiała , ale jak ktoś mnie wkurzy , to nie da mnie się powstrzymać .
-Malik , może dasz nam święty spokój - mówi , wywracając oczami Luna .
Nagle mój telefon zaczyna wibrować . Wyjmuję go z kieszonki . Lekko odpycham blondyna i mówię:
-Później do ciebie dołączę , Luna .
Patrzę na wyświetlacz . Mój ojciec . Skąd on zna mój numer ?!?!? Treść :
Kochanie , wiem gdzie jesteście , jak nie odrobisz moich długów , możesz się pożegnać z mamusią .

Szybko biegnę do Luny , która cały czas gada do nich . Podchodzę do niej i mocno ją przytulam .
-Ej , co jest ?? - pyta .
-Możemy stąd iść ??? - szepczę .
-A co twojej koleżaneczce się stało ?? - pyta ,,Malik'' .
-Paris , ja zaraz wracam , zostań tu .
-Yhm - kiwam głową .
-A was błagam , żebyście się nią chwilę , zajęli - powiedziała .
-Ja się nią chętnie zajmę - mówi mulat .
-Zayn - piorunuje go wzrokiem .
-Okey .
Gdy Luna poszła chłopacy stali i gadali . Ja siedziałam pod ścianą . Nagle mój telefon zawibrował :
Kochanie , nie płacz , ale pamiętaj , masz je spłacić , lub .....


Szybko wstałam i zaczęłam się rozglądać . Chciałam iść , ale ktoś złapał mnie za nadgarstek . Super , tam gdzie mam blizny .
-Co jest ?? - zapytał Zayn , patrząc na mnie .
Zaczęłam płakać . Poczułam jak przyciąga mnie do siebie i przytula .
-On tu jest - mówię .
-kto ?? - pytają razem .
-Mój ojciec .
-Każdy ma z nas ojca , i co w tym złego ??
-Bo wasz , z was nie robił dziwki - odepchnęłam go od siebie i zaczęłam iść .
-Paris !! - słyszę krzyk .
-Paris !! - słyszę Zayn , trochę bliżej .
Gdy byłam na rogu , odwróciłam się . Zobaczyłam Zayn'a , całującego się z jakąś blondynką .
Znalezione obrazy dla zapytania perrie i zayn malik caluja sie
Znalezione obrazy dla zapytania perrie edwards
Zaczął coś mówić . Zobaczyłam jak idą .
Znalezione obrazy dla zapytania one direction 2014
A one obok nich :

Mój telefon zaczął wibrować :
Nikt cię , córeczko nie uratuje nawet ta piątka chłopaków , kocham cię , tato . Pamiętaj : DŁUGI .
Poczułam rękę na ramieniu . Lekko przekręciłam głowę . Zobaczyłam te dziewczyny .
-Hej , wszystko okey ?? - zapytała czarnowłosa , lokowata dziewczyna .
-Tak .... Nie .... Noo .... Sama nie wiem - złapałam się za głowę .
-Wszystko okey , postaramy ci się pomóc - odparła blondynka z prostymi włosami .
-Myślicie , że mi potrzebna pomoc ?? - wstałam .
-Kochana , naprawdę chcemy ci pomóc to przetrwać - mówi druga blondynka .
Następny SMS .
Ładne koleżanki , mogę pożyczyć jedną z nich ??

Kurwa mać . Odwróciłam się i cisnęłam telefonem o ścianę , a ten się rozwalił .
-Kurwa - mruknęłam .
-Może chodźmy na stołówkę - powiedziała rudo-brązowa dziewczyna .
-Okey - mówię .
-A może powiecie , jak się nazywacie - powiedziałam , kierując to do dziewiątki .
Usiedliśmy przy stole . Wszyscy na mnie się patrzyli .
-Od lewej , Louis , Zayn , Liam , Harry , Niall , Jade , Leigh Anne i Ja , Perrie .
-Powiedzcie , dlaczego jesteście tacy mili ?? - pytam .
Wszyscy patrzą na Zayn'a .
-A dlaczego na mnie wypadło ?? - zapytał zdezorientowany .
Nagle zobaczyłam Lunę .
-Ja idę - łapię szybko moją torbę i odchodzę od stołu . Dostaję SMS :
Nie oddalaj się od nich córeczko .


Matko Święta , niech on da mi wreszcie święty spokój !!! Podeszłam do Luny i przytuliłam .
-Uważaj na nich . Dziewczyny fajne , ale oni , yym , nie - powiedziała .
-Co teraz ?? - zapytała .
-Wolną lekcje - odparłam .
-To idziemy sobie pochodzić po szkole - odrzekła .
-Chodźmy na dwór - odparłam .
Gdy byłyśmy na dworze , z torby wyjęłam papierosa . Palę , tylko kilka razy w tygodniu . Zaczęłyśmy iść w stronę tyłów szkoły . Nagle zobaczyłam chłopaków . W tym momencie siadłam na ziemi .
-Dokończę palić , i idziemy - mówię , gdy widzę , że dziewczyna czuje niesmak do tamtych .
-Okey , ale szybko .
-To ty idź , a ja dojdę do ciebie .
-Dobra , ale szybko wracaj , Paris .
Gdy po 5 minutach miałam zamiar już iść , poczułam , że jestem podnoszona przez silne ręce .
-Gdzie się wybierasz ?? - patrzę i widzę jakby naćpanego lub pijanego Zayn'a i resztę .
-Puść mnie - wyrywam się .
-Może się zabawimy , mała - ignoracja , najlepsza rzecz .
-Bella , bella , bella , jesteś taka piękna - szepcze do mojego ucha .
-Puszczaj mnie - wyrywam się jeszcze mocniej .
-Chłopacy , pomóżcie mi - powiedział Zayn .
-Zayn , błagam cię - zaczynam płakać .
-Kochanie , uśmiechnij się - powiedział , całując mnie w policzek .
Chłopacy wzięli mnie za ręce i wyprowadzili za posiadłość szkoły . Poszli ze mną do jakiejś uliczki .
-Puszczaj mnie - zaczynam na nowo płakać .
-Cicho , Paris - mówi , patrząc mi w oczy .
-Nie chcę znać gwałciciela - zaczynam go kopać .
-Słuchaj , tam był jakiś starszy facet , który patrzył na ciebie , więc musiałem ci to powiedzieć , ale , żeby nic nie podejrzewał .
-Mój ojciec tu jest - od razu się cofnęłam i zlękłam .
-Ja się go boję - zaczynam płakać .
-Ej , króliczku , będzie okey .
-Co teraz mam zrobić ?? - pytam .
-Jedziesz do nas , a my coś z tym zrobimy - odparł Louis .
-To jest najlepsze wyjście - dodaje Zayn , a inni przytakują .
-Ja nigdzie nie jadę - zakładam ręce na piersi i tupnęłam nogą , jak mała dziewczynka .
-Kochanie , chcesz z dobrocią ?? - pyta Zayn , podchodząc do mnie .
-Ta , bo ci uwierzę , że mnie tkniesz - pokazuję mu język .
Ten z prędkością światła staje przede mną i przerzuca przez ramię .
-Zayn !! - uderzyłam go w plecy z impretem , i od razu pożałowałam , bo ręka zaczęła mnie boleć i chyba ją złamałam .
-Z czego ty jesteś ?? - pytam .
-Z kości , skóry , krwi - zaczął wymieniać .
-Przestań  - syczę .
Poczułam , jak klepie mnie w dupę .
-Już cię nienawidzę - kopnęłam go z mocnym impetem w brzuch .
-Auć - powiedział .
-Pff , bo ci uwierzę - kopię go jeszcze raz .
-Przestań - mówi .
Kilka razy go kopię na przemian nogami .
-Kurwa przestań -warczy , zrzucając mnie z siebie .
Upadłam na chodnik . Moje oczy wypełniły łzy bólu fizycznego , jak i psychicznego . Wstałam i zaczęłam biec , uciekać przed życiem . Gdy się odwróciłam , wpadłam na kogoś .
-Przepra... - nie dokończyłam , bo zobaczyłam mojego ojca we własnej osobie .
-Miło cię widzieć córeczko .
Szybko wstaję i zaczynam biec w stronę przeciwną (powrotną) . Zaczynam jeszcze bardziej płakać . Widzę chłopaków odwróconych do mnie tyłem , idąc . Muszę przebiec przez nich . Gdy wymijam ich . Oni patrzą na siebie zdezorientowani .
-Paris !! - słyszę krzyk Zayn .
Później widzę tylko ciemność .

piątek, 20 lutego 2015

Bohaterowie

Znalezione obrazy dla zapytania zoella 2015
Paris Blue 
16-latka , wysportowana , zabawna , często się przeprowadza .



Luna Vega 
Znalezione obrazy dla zapytania blondynka 16 latka
Uczennica szkoły im. Brown'a . 
,,Przyszła'' znajoma Paris .



Zayn Malik 
Badboy szkolny . Chłopak z elity .
Badboy = dziewczyna na jedną noc . 
Kapitan drużyny futbollu (nie umiem pisać) .


Liam Payne 
Znalezione obrazy dla zapytania liam payne tumblr 2014
 Chłopak z elity .
Przyjaciel Zayn'a .
Jest bardziej czuły niż reszta chłopaków , ale też nie ma za dużo serca .
Gracz futbollu . 



Louis Tomlinson
Znalezione obrazy dla zapytania Louis tomlinson tumblr
Chłopak z elity . 
Przyjaciel chłopaków . 
Komik , dowcipniś , ale bez uczuć do lasek .
Może się zmieni jak , może i reszta . 
Gracz futbollu . 



Harry Styles
Znalezione obrazy dla zapytania harry styles 2014 tumblr
Chłopak z elity . 
Największy dupek , drugi po Zayn'ie . 
Taki jak on . Laski - jedna noc . 
Gracz futbollu . 



Niall Horan 
Znalezione obrazy dla zapytania niall horan tumblr
Najczulszy z nich wszystkich . 
Chłopak z elity . 
Jest jeszcze prawiczkiem , nie to co reszta . 
Gracz futbollu . 



-------------------------------------
A więc nie piszę innych postaci , bo nie ma sensu .