środa, 1 kwietnia 2015

Rozdział 3

Wstałam i ubrałam się w to :

Zamiast iść na pierwszą lekcję , zaszłam do salonu tatuaży .
-Dzień Dobry .
-Dzień Dobry .
-Jaki chciałabyś tatuaż ??
Podał mi album ze wzorami . Po kilku minutach wybrałam taki :
róża wiatru tatuaż'
-Jasne , połóż się i zaraz zaczynamy .
*****
Po godzinie , miałam zrobiony tatuaż .
-Nie trzeba żadnych maści .
Nałożyłam torbę na ramię i poszłam w stronę szkoły .
Właśnie teraz wyglądam tak :

Znalezione obrazy dla zapytania lady gaga 2011 poker face
Znalezione obrazy dla zapytania lady gaga 2011 poker face
Znalezione obrazy dla zapytania lady gaga 2011 poker face
Weszłam na posiadłość szkoły . Zobaczyłam wzrok większości chłopaków z trzecich klas . Dupki , ale podoba mi się to . Weszłam do szkoły i napotkałam wzrok plastików . Podeszły do mnie .
-Kogo my tu mamy ?? Nowa ?? - zapytała ich przywódczynia .
-Nie . Chyba masz słabą pamięć , lub przez te soczewki nic nie widzisz - warknęłam .
-Ja nie noszę soczewek , dziwko .
-Ja tu widzę tylko jedną dziwkę i jej przydupasy - zachichotałam .
-Zaraz dostaniesz .
-Uważaj , bo tipsy złamiesz - powiedziałam i wyminęłam ją .
Zaczęłam iść do klasy od chemii . Na szczęście , nikt chyba nie wie kim jestem . Na szczęście i nieszczęście . Poczułam klepnięcie w pośladek . Gdy się odwróciłam , zobaczyłam Louis'a .
-Hej , mała . Potowarzyszysz mi ??
-Jasne , kotku .
Zaczęłam z nim iść . Wyprowadził mnie na tyły szkoły . Tam to jest wiele osób . Prawie wszyscy faceci ze szkoły . Drugie klasy i trzecie . Tutaj plastiki nie chcą wchodzić . Nie wiem czemu , ale nie chcą . Zaczął prowadzić do jakiegoś miejsca . Wszyscy patrzyli na mnie . Uśmiechałam się pod nosem . Poczułam , że znów ktoś mnie klepie .
-Przyjebać ci , kurwo ?? - zapytałam , patrząc na jednego z footballistów .
-Zadziorna , mała , Louis , mogę pożyczyć ?? - zapytał .
-Spierdalaj - warknęłam .
Więcej się nie odzywał , tylko odszedł . Po chwili byliśmy pod jakimś wielkim drzewem . Pod nim siedziała jedenastka chłopaków .
-Hej , stary . A kto to ?? - zapytał Liam .
-Nie wiem , ale sexy - zaśmiałam się .
-A tak w ogóle , jak się nazywasz ?? - dodał Loui .
-Emm , muszę już iść - odwróciłam się i jak najszybciej odeszłam .
Gdy byłam kilka kroków od nich  , jakiś chłopak złapał mnie w talii .
-Hej , mała , chcesz się zabawić ??
-Jasne - pocałowałam go w usta .
Zaczął prowadzić w jakiś zaułek , poza szkołą .
-Więc co chcesz ??
-Wiesz , nie jesteś wystarczający , więc pa - odparłam i zaczęłam iść do szkoły .
Po chwili , usłyszałam dzwonek na lekcje . Niech do diabła idzie ten dzwonek . Nadaje się na jego przyjaciela . Nie chce mi się iść . Weszłam przez płot i usiadłam pod jakimś drzewem .
-Hej , kotku - usłyszałam za sobą .
Gdy się odwróciłam , zobaczyłam swojego ojca .
-Chyba pan mnie z kimś pomylił - odparłam , wstając .
-Nie , z nikim cię nie pomyliłem , skarbie .- odparł , podchodząc do mnie .
Poczułam mocną woń alkoholu . Złapał mnie za nadgarstki . Zaczęłam się wyrywać . Gdy mi się udało , zaczęłam biec do byle jakiej sali . Wbiegłam do jednej .
-Dzień Dobry i mam do pani jedną małą sprawę - odparłam , podchodząc do nauczycielskiego biurka.
Cała klasa na nas patrzyła .
-Czy coś się stało ?? Jakaś mała sprawa ?? - zapytała .
-Można powiedzieć , że ta sprawa to mężczyzna , pijany , zaczął mnie macać , jest chyba w budynku - wymamrotałam , przeczesując włosy .
-Chodź , wyjdźmy na korytarz - odparła .
GDy wyszłyśmy na korytarz , zaczęłam jej opowiadać , ona mnie słuchała . Nie minęło kilka minut , a usłyszałyśmy krzyk :
-Mała zdziro , wracaj !!
-Wejdź do klasy - odparła nauczycielka .
Otworzyłam drzwi i usiadłam pod ścianą . Zaczęłam bawić się swoimi palcami . Poczułam rękę na ramieniu . Gdy lekko odwróciłam głowę , zobaczyłam Louis'a .
-Co tam się stało ?
-Nic .
-Lepiej jak się wygadasz .
-Dobra , jestem Paris . Pasi ?? Mój ojciec po mnie przyszedł . Jest pijany , okey ?? - schowałam twarz w dłoniach .
-Paris ?? - usłyszałam drugi głos .
Gdy spojrzałam ku górze , zobaczyłam zdziwionego Niall'a .
-Hej , blondasku .
Usłyszałam pisk nauczycielki . Od razu wstałam . Wszyscy zaczęli gadać , szepczeć .
-Zostań tu - nakazał Zayn .
-TO jest mój ojciec .
Wyszłam z klasy i szybko zaczęłam iść w stronę pisków i błagań . Zobaczyłam jak mój OJCIEC bije nauczycielkę .
-Zostaw ją , kurwo - warknęłam , podchodząc do niego .
Odszedł od niej i popatrzył na mnie .
-Moja mała dziwka , musi spłacić moje długi .
-Zostaw wszystkich w spokoju , albo nie dożyjesz jutra .
-Doprawdy ?? A co mi zrobisz ?? - zapytał kpiąco .
-No nie wiem . Może trzeba będzie ci urwać łeb , lub poćwiartować - warknęłam .
-Ty nic mi nie zrobisz , ja tobie tak , dziewko .
Podeszłam do niego i dałam plaskacza w policzek .
-Nie jesteś moim ojcem , tylko szmatą - powiedziałam , za co dostałam siarczysty w policzek .
-Jedyną szmatą i dziwko jesteś ty - warknął i uderzył mnie z pięści w brzuch .
Skuliłam się .
-Mogliśmy po dobroci - powiedziałam i wyjęłam pistolet w paska .
-Jeden strzał , a będziesz martwy , pizdo - warknęłam .
-Pod jednym warunkiem zostawię wszystkich w spokoju , nawet Margaret .
Miałam łzy w oczach .
-Pójdziesz ze mną i spłacisz swój dług - dodał .
Puściłam pistolet na ziemię i podeszłam bliżej ojca .
-Luna , nie rób tego - usłyszałam głos Zayn'a .
-Przepraszam .
Szybkim ruchem wyjęłam pistolet z paska i strzeliłam w brzuch mojego ojca upuściłam pistolet i zadzwoniłam na policję i pogotowie (112) . Przyjechali po kilku minutach . Wybiegłam na tyły szkoły i usiadłam pod drzewem . Nie mam wyrzutów sumienia . Po chwili zobaczyłam uczniów przychodzących na tyły . Do mnie podszedł Chris .
-Słyszałem , że zabiłaś swojego ojca - odparł .
Przyczepiłam jego szyję do drzewa .
-Zamknij mordę , albo ci pomogę - puściłam go .
Zobaczyłam Zayn'a i dwunastkę chłopaków . Podeszli do mnie .
-Co ty ze sobą zrobiłaś ?? - zapytał Zayn .
Zakryłam twarz , bo miałam siniaka .
-Chłopaki , podnieście ją - warknął .
Zostałam postawiona do pionu . Zabrał ręce i podniósł moją głowę .
-Nie patrz na mnie - powiedziałam i spuściłam głowę .
-Chłopaki , możecie iść - odparł .
-Mogą zostać , bo ja wracam do domu - powiedziałam , przekładając włosy na jedno ramię .
Wyminęłam go i zaczęłam iść . Szarpnął mnie za kurtkę . Zdjęłam ją . O kurde , mój tatuaż .
-TY masz tatuaż ?? - zapytał , pochodząc do mnie .
-Tak - mruknęłam , patrząc na niego .
-Zrobisz coś dla mnie ??
-Nie wiem .
-Tak , czy nie ??
-Ymm , tak .
Przysunął się do mnie i lekko pocałował . Odwzajemniłam , a tym samym pogłębił . Przyciągnął mnie do siebie , łapiąc przy tym za biodra . Owinęłam ręce wokół jego szyi . Po chwili oderwaliśmy się od siebie .
-Nienawidzę cię - i znów wpijam się w jego usta .

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz